Dworzanin królewicza Jakóba






Ale rozproszył wieść złowrogą pan Czerkas, szlachcic litewski, który wraz z Matczyńskim, Piekarskim i Ustrzyckim otaczali króla w odwrocie i od Turków obronili.
— Żyje pan miłościwy — wołał Czerkas tubalnym głosem — do połowy drogi byłem przy boku jego, opadli nas co prawda janczarowie, ale jednemu łeb uciąłem, drugiemu prawe
ramię, to jakby wężowi żądło wyrwałem, dwóch innych miłościwy pan sam własną ręką zwalił z konia, a nie próżnowali i inni towarzysze...
Król jegomość zatrzymał się, bo królewicza dopatrzeć nie mógł, mnie kazał biedz przodem zobaczyć, czy niema już go w obozie.
— Niema go tutaj i nie było — odezwały się liczne głosy.
— A bodajbym sam poległ z ręki niewiernego!
toż król taką stratę gotów życiem przypłacić; rozmiłował się teraz w synu wielce — jęknął Czerkas.
— Nie dziwota, toć chluba taki syn — odparli inni.
Kilku rycerzy pociągnęło naprzeciw powracających i wymieniali nazwiska.
Naraz wzbił się olbrzymi krzyk pod obłoki:
— Król! król!
— Żyje!
— To on!
— Chwała Panu Przedwiecznemu!
Szalona radość brzmiała w głosie każdego.
I krwią obryzgani, pokaleczeni, pyłem pola bojowego osypani, poczęli się cisnąć do Jana III i patrzeć mu z radością w oczy; lecz on nawet lekkim uśmiechem nie podziękował im
za te oznaki przywiązania; milczący i posępny zdawał się nie widzieć nikogo, patrzał w przestrzeń a konia nie prowadził: puścił z rąk wodze, lecz rozumne zwierzę szło zwolna,
poważne, zdawało się stosować do usposobienia pana.
Za królem dążyła również milcząca garstka rycerzy.
Królewicza i Jaśka między wracającymi nie było.
Radość uciekła z twarzy witających serdecznie bohatera, o którego niespokojni byli, wołania ucichły, Jan III zsiadł z konia i udał się do namiotu.
U wnijścia zatrzymał się, zwrócił bladą twarz do Matczyńskiego.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>