Dworzanin królewicza Jakóba





toć słyszę wyraźnie bitwę, chyba lwy nauczyły się bronią władać — odparł Sobieski.
— Niech podjedzie tam który z oddziałkiem i dobędzie tego zameczka, umieścili się tam Jańczarowie.
— Pozwólcie i mnie pojechać, miłościwy panie — rzekł królewicz.
— Ruszaj, jeśli wola — odparł król — ale pewnikiem i twój dworzanin pocznie się napierać.
— Dworzaninowi nie godzi się pana swego odstępować — odezwał się nieśmiało Jaśko.
Jakób skinął na niego i podążyli galopem za Miączyńskim, a król przyłożył lunetę do oczu i począł przyglądać się zameczkowi.
W godzinę niespełna zakurzyło się na drodze.
— Wracają — zawołał Matczyński.
— Fanfanik przodem pędzi — rzekł król.
W istocie, królewicz w pierwszym jechał szeregu, obok niego Jasiek i dwóch rajtarów towarzyszy. Osadzili pianą okryte rumaki przed królem.
— I cóż tam? — zapytał ich Sobieski.
— Kilkudziesięciu janczarów, którzy pierwsi z pod Wiednia uciekli, zamknęło się w owym zamku, myśląc że sam wezyr tam się schroni, lecz wezyr zamek ominął.
Już nasi się do nich zabrali — rzeki Jakób — a oni z rusznic się bronią.
— Wypłoszymy kukułkę z wodnego gniazda, — odparł król wesoło.
I bodnął konia ostrogą.
Janczarowie, zobaczywszy coraz liczniejsze hufce ciągnące do zaniku, uciekli tylną bramą i rozpierzchli się jak stado kruków, tak, iż pojedyńczo trzeba było łowić.
Za to znaleziono w zamku 50, 000 sucharów tureckich, co w obec braku żywności było arcyważną zdobyczą.
— No, co? czy nie czuwa nad nami Opatrzność?
— zapytał Gałęzowski Lipowskiego.
— Zobaczymy, co dalej będzie — odparł ten niedowiarek z goryczą.
Jakoż pod Presburgiem trzeba było przeprawić się na lewy brzeg, a mostu nie było, stawiali go znowu Polacy, a tymczasem brak było prowiantów i jakaś gorączka zwana węgierską,
dokuczała ludziom.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>