Dworzanin królewicza Jakóba





* * *
Aliści 30 sierpnia, kiedy już byli niedaleko Hollabrunu i szykiem marszowym ruszać mieli naprzód, pan Miączyński przyłożywszy rękę do czoła, począł wpatrywać się
uważnie w dal.
— Cóż tam widzicie osobliwego? — zapytał go Jan III.
— Kilku jeźdzców kupą pędzi ku nam — odparł zagadnięty.
— Przypatrz się im dobrze, może to książę Karol.
— Kiedy poznać trudno, toną w kurzu, jakiś chudy drab wysuwa się pierwszy — dodał następnie.
— To nie książę — wołać poczęli inni — buty ma wykrzywione, czapkę zmiętą.
— Jakiś nędzny szwabina — dodawali drudzy. Król spojrzał.
— Lotaryńczyk — odezwał się — milczeć z uwagami.
A w tej samej chwili ów jeździec, który pierwszy wyłonił się z obłoków kurzawy, zatrzyinał przed nim konia i podszedł, uchylając kapelusza,
— Jesteście wreszcie książę?
Cóż tam Wiedeń? — zapytał król, podając rękę księciu.
— Wiedeń czeka was, Miłościwy Panie, jak zbawienia — odparł Karol Lotaryński.
W tej chwili nadjechali towarzysze księcia, udzielny książę Waldek, hrabia Taaff i inni, i ukłonami pełnemi szacunku powitali króla.
— Ich starszyzna gorzej ubrana od naszych pachołków — rzekł Golański ze zdziwieniem.
— Nie jest grzechem, gdy kto grosza na stroje żałuje — uczynił uwagę Matczyński, który stał w pobliźu.
— Suknia najkosztowniejsza zedrze się i łachman pójdzie na śmiecie; grosz nie wydany na zbytki w potrzebie ratuje nas, lub bliźnich.
Za trzema wodzami, niebawem nadciągnął cały hufiec Niemców.
W krótkich kaftanach, w pantalionach obcisłych, w kapeluszach z pióropuszami, z prostemi szablami u boku, tak jakoś odmiennie od rycerzy Sobieskiego wyglądali, że młodsi aż usta
dłonią zasłaniali, by śmiechem nie wybuchnąć.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>