Dworzanin królewicza Jakóba






— Lękam się, czy dotrwam tym razem, a wstyd było się przyznać — odparł cicho królewicz.
— Nadto długo byłeś pieszczony, abyś mógł łacno oswoić się z trudami, wojennemi — rzekł król — nie alarmuj się wszakże zbytecznie tą słabością swoją, zanim do
Wiednia dotrzemy, przywykniesz i da Bóg Niemcom dzielnie się przedstawisz.
Taka to natura ludzka: zrazu zdaje się nam coś trudnem bardzo, nie do zniesienia, powoli przywykamy, a w końcu wydaje się nam, że nigdy inaczej nie bywało.
Dolinka, przy jaworowym gaju wybrana dla rozbicia namiotu królewskiego, była iście czarująca Zaledwie się rozłożyli, gdy Jasiek zerwał się z mchu i ręka, na prawo wskazując,
zawoła]:
— Jakowaś gromadka ku nam zdąża, rzekłbyś karzełki czy pigmeje.
Król małą perspektywę, którą nosił przy sobie, do oczu przyłożył.
— Dobry masz wzrok — odparł po chwili — gromadka dzieci dąży do naszego obozu, prowadzi ją pacholątko i dwa dziewczątka w bieli. A no, chodźmy naprzeciw.
To powiedziawszy, wysunął się z gaju, za nim królewicz i Jasiek.
W istocie, na dolinkę weszła gromadka dzieci troje przodem idących dostatnio były ubrane, lecz za nimi kroczył cały tłum bosonóżek.
Król lubił niezmiernie dziatwę,.
więc przystąpił z uśmiechem do tego ciekawego poselstwa,
— Do kogo idziecie? — zapytał.
— Do króla Jana III — odparł śmiało chłopczyk, z którego czarnych oczu spryt tryskał.
— Jamei jest, czego chcecie ode mnie?
— Mütterchen zaprasza króla Jana do swego domu, wyręczyła w odpowiedzi brata starsza z dziewczynek i ująwszy króla za rękę, poniosła ją do ust.
— Mamy dworek i ogródek, w ogródku kwiatków dużo i jabłuszek i śliw — paplała, jak sroczka.
— I baranek — szczebiotała siostrzyczka.
— Tyś sama jak baranek w tej białej sukience, z tą główką pełną kędziorków — rzekł król z uśmiechem.
— Wiedźcież nas do waszej Mütterchen — dodał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>