Dworzanin królewicza Jakóba






Potem wyciągnął rękę do towarzysza i rzekł!
— Podaj mi dłoń!
A gdy Jasiek spełnił jego życzenie — dodał:
— Przysięgam wobec tego nieba nad nami, że gdy wojna się nadarzy, a ojciec zezwoli, pojadę z nim j sprawiać się będę, jak
synowi jego przystoi.
— Choćby najjaśniejsza pani płakała??
— Choćby płakała.
— I na koniu wyprawę odbędziecie?
— Na koniu, jak ojciec.
— Skwar i deszcz nie zapędzę was do karocy?
— Nie!
— A trudy obozowe nie zniechęcą was?
— Nie!
— A strzały nieprzyjaciela nie przestraszą?
— Nie!
Młody dworzanin uścisnął serdecznie dłoń królewicza.
— Teraz podzielcie się królewiczu ze mną wędzonką, bom i ja głodny - rzekł wesoło.
Jakób, śmiejąc się, podał mu kawałek, poczęli jeść z apetytem, poczem dosiedli koni, by wrócić do domu.
Właśnie wjechali w ulicę, wiodącą do bramy pałacowej, gdy wypadł naprzeciw nich imć pan Golański.
— Gdzieżeś ty wodził królewicza, nicponiu! — krzyknął, grożąc synowi.
— Wedle waszej rady, namówiłem królewicza na konną wyprawę — odparł śmiało Jasiek, osadziwszy przed ojcem swego karego.
Golański pogładził wąsa.
— No, no, dobrze, dobrze — mruknął — ale teraz śpieszyć się potrzeba jego królewiczowskiej mości.
Nuncyusz papieski kardynał Pallavicini i poseł rakuski, graf Wilczek przybyli do miłościwego pana w ważnej sprawie i są już w pałacu.
— Niech żyje Ojciec Święty, nakłoni pewnikiem najjaśniejszego pana do wyprawy przeciw Turkom! — krzyknął Jasiek.
— Cicho — rzekł Golański — miast hałasować, śpiesz za królewiczem, by przebrał się jak najprędzej i na pokoje podążył.
Goście na obiad zaproszeni zostali, królowa pono spazmuje, że królowicza nie masz, król kazał go szukać na wszystkie strony.
— Za pół godziny zjawię się z Jaśkiem w sali biesiadnej, niech Duheaume uspokoi królowę — rzekł Jakób.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>