Dworzanin królewicza Jakóba





Kapitan basza dowiedziawszy się, że hetman zamierza ruszyć pod Cecorę, uciekł stamtąd.
— Hm! hm! ciekawa rzecz, kogo też na elekcyi wybierzemy? — odezwał się Golański.
— Powiedźcie jakiego kandydata forujecie? — zapytał go nagle jeden z towarzyszy.
— Zdania nie zmieniłem, bom nie chorągiewką na dachu — odparł Golański.
— Głosowałem i głosuję za Piastami; temu oddałbym koronę, kto zwycięstwem r. ad Turczynom zetrze wstyd pokoju Buczackiego.
Tak gawędzili, a Jasiek słuchał zrazu potem wysunął się cichaczem z ganku; ojciec spostrzegłszy po chwili syna nieobecność, pewien był, iż pobiegł do stajni pieścić
źrebięta, lub figle wyprawiać z fornalami.
Tymczasem słońce poczęło się chylić ku zachodowi.
— Hetman powinien nadciągnąć niebawem — rzekł jeden.
— Pono już ciągnie, słyszę tentent — odparł Golański i pierwszy podniósł się — nieinaczej, już jadą gościńcem — dodał.
Chorąży i rotmistrz pośpieszyli na gościniec, a inni za gospodarzom na czele z kielichami w dłoniach i dzbanami miodu zwolna posunęli się do bramy.
Hufiec ciągnął gościńcem, Średnicki i Golański już się z nim spotkali.
— Toć mój Jasiek jedzie przy hetmanie, dalibóg, to on!
— wykrzyknął naraz Golański, wyciągnąwszy rękę przed siebie.
W istocie, Jasiek usłyszawszy, że hetman wysłał podjazd, by mu nocleg przygotował, sam naprzeciw bohatera konno pośpieszył; dotarłszy do lasu, czekać postanowił, a gdy ujrzał
poczet, wystąpił naprzód, zeskoczył z konia i zdjąwszy czapkę pochylił się nisko przed hetmanem.
— Raczcie pozwolić, miłościwy wodzu, że poprowadzę was do naszego domu, ojciec mój czeka już z wieczerzą i noclegiem — rzekł.
Podobała się śmiałość chłopca Sobieskiemu, zatrzymał konia, pogłaskał jego płową główkę i rzekł:
— Prowadź!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>