Dworzanin królewicza Jakóba





Pierwszą szkołą wojewodziców był dom rodzicielski w Żółkwi, a napisy na grobach sławnych przodków zastąpiły pierwszą księgę.
Kiedy pacholęta w młodzieńców rozwijać się poczęli, wypadło przydać wyższe wykształcenie umysłu.
Natenczas miejsce domu rodzicielskiego i świątyni żółkiewskiej, zajęła akademia krakowska, wysoce poważana przez wojewodę.
Po skończonych jedenastu latach pierworodnego Marka i dziesięciu Jana, wyprawił wojewoda synów do Krakowa, przydawszy im, jako ochmistrza pana Sebastyana Orchowskiego, dwóch
nauczycieli, czterech wyrostków do towarzystwa, z których jeden Francuzik i po turecku umiał, tudzież kilku służebników.
— Pokazywał mnie miłościwy pan, kiedy był jeszcze marszałkiem koronnym "Instrukcyę, " którą rodzic jego wręczył wówczas ochmistrzowi Orchowskiemu.
Wszystko w niej było przewidziane i opisane, jak wojewodzicowie postępować mają, a był i taki przepis: "A jeżeliby częstego napomnienia i strofowania nie słuchali, czego o nich nie
rozumiem, niech mi da znać pan Orchowski, a ja będę wiedział, co o tem rzec — jest pręt do tego, pod którym młodzi rosną.
"
— Nie skończyło się to wychowanie na akademii krakowskiej, bo w tym samym roku, kiedy królowa Marya Ludwika przyjeżdżała do nas, wojewodzicowie z nową instrukcyą rodzica
wyruszyli do Paryża, a kiedy wrócili, nie zastali go już przy życiu, ale według jego przykazań zabrali się zaraz do spraw publicznych i wojennych.
— I Fanfanika swego byłby tak wychował — kończył pan Matczyński — gdyby nie miłościwa pani, która po swojemu chce rządzić, a uparta jest.
W tej chwili drzwi rozwarły się z hałasem i wbiegł ze śmiechem głośnym młodzieniec w kubraczku szarym, barankami oszytym, w spodniach szerokich, w czerwone buty wsuniętych, był
to Jasiek.
— Cha! cha! sto pociech z tym królewiczem — rzekł, zatrzymawszy się w pośrodku komnaty.
I ujął się pod boki i śmiał się znowu głośno.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>