Dworzanin królewicza Jakóba





Zastanówcie się, w alternatywie w jakiej kraj jest obecnie, potrzeba nam króla z szablą mocną i workiem pełnym złota, — wykrzyknął niemal hetman.
— Szabli mocnej daleko szukać nie trzeba — szepnął strażnik Bidzieński, uśmiechnąwszy się znacząco — a gdybyście pozwolili mości hetmanie swą kandydaturę postawić --
dodał głośniej.
Marysieńce oczy zaświeciły, lecz Sobieski porwał się z krzesła.
— Za nic! za nic! — zawołał. Strażnik westchnął.
— Z odmowną odpowiedzią przeto powrócę — rzekł — a tuszyłem sobie, że będzie inaczej.
— Dajcież spocząć, panie strażniku panu hetmanowi — odezwała się sprytna Marysieńka — jeszcze zbroi zdjąć nie zdążył, a już go straszycie widmem nowych trudów.
Jutro powtórzcie mu wasz projekt, a może spokojniejszą da odpowiedź.
Bidzieński skłonił głowę, by ukryć uśmiech, który pojawił się na jego ustach.
— Więc do jutra radę odłożymy — rzekł i oddalił się.
Hetmanowa zwróciła się do męża ze spojrzeniem proszącem.
— Spojrz na twoją Marysieńkę i przedstaw sobie jak pięknie byłoby jej w koronie — odezwała się słodko.
— Nie kuś mnie — odparł pogromca Turków tonem widocznie zaniepokojonym — mojem zadaniem walczyć w obronie kraju, łamać wrogów krzyża, to czynić potrafię i to czynię.
Zdobywam sławę i miłość powszechną, bo idę ścieżką, którą mi Bóg wskazał. Nie ciągnij mnie na drogę, którą chodzić może nie potrafię.
Jam nie polityk, jeno żołnierz, intryg dworskich rozmotywać nie będę.
— Ja ci pomogę w tej sprawie, znam ludzi — szepnęła Marysieńka.
Hetman westchnął.
— Za ubogi jestem na króla.
— Francya pożyczy ci pieniędzy, sama poproszę o to króla Ludwika — odparła hetmanowa.
Sobieski spojrzał na zarumienioną twarz żony, uśmiechnął się.
Tak bardzo pragniesz korony? — zapytał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>